Strona:Bracia Grimm - Śnieżka.djvu/9

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
— 7 —

Tymczasem śliczna królewna biegnąc bez przerwy zauważyła mały domek w głębi ciemnego lasu.
Weszła doń i ujrzała siedem łóżeczek, stół nakryty do obiadu, na nim siedem miseczek z jedzeniem i tyleż kawałków chleba.
Będąc bardzo głodna zjadła z każdej miseczki po łyżce zupy i ułamała z każdej kromki po odrobinie. Poczem ułożyła się w jednem z łóżeczek i usnęła.
Wkrótce nadeszli właściciele domku, a byli nimi karzełkowie i gdy usiedli do stołu, wnet zauważyli, że ktoś był u nich i nawet dzielił się ich jadłem.
Zdziwienie nie miało granic, gdy po zjedzeniu pożywienia ujrzeli cudną dziewczynkę leżącą w ich łóżeczku.
— Ach! jakaż ona piękna! — wołali — jaka śliczna! — I otoczyli ją kołem, czekając na przebudzenie królewny.