Strona:Boecker-Stove - Chata wuja Tomasza.djvu/185

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Ach, mój drogi, dobry panie — zawołał Tomasz i upadł na kolana.