Strona:Bo Yin Ra - Księga Zaświata.djvu/44

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Widzieliby tylko nasze ziemskie ciała, słyszeli nasze ziemskie głosy i wiedzieli, jak zwykliśmy żyć na ziemi. Atoli do „świątyni“ naszej nie mogliby jednakże wkroczyć, bowiem leży ona po duchowej stronie świata, a nie na stokach Himalajów, gdzie mieszkają jeno w ciałach ziemskich i od wieków mieszkać zwykli niektórzy z naszych najwyższych Braci.
Przez wieki budowaliśmy naszą świątynię i ciągle budujemy ją nadal, a nigdy budowy nie ukończymy w zupełności, bowiem każdy wiek zmusza nas do budowania nowych kaplic i ołtarzy, nowych kolumn i łuków — wedle tajemnych planów tajemniczego Rytmu.
Wszystkie wasze świątynie i ołtarze na ziemi są jeno nieświadomem odzwierciedleniem, — mniej czy bardziej dokładnem, mniej czy bardziej znie-