Strona:Biblia Wujka 1840 Vol. I part 2.djvu/279

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
696
Rozd. XI.KSIĘGI JUDITH.Rozd. XI.

zdumienie, bo się piękności iéy barzo dziwowali.

15.Y rzekli do niéy: Zachowałaś duszę swą, żeś taką radę nalazła, abyś zeszła do pana naszego.

16.A to wiédz, że gdy staniesz przed oczyma iego, uczynić dobrze, a będźiesz barzo wdźięczna w sercu iego. Y wiedli ią do namiotu Holofernesowego opowiadaiąc ią.

17.A gdy weszła przed oblicze iego, natychmiast poyman iest oczyma swemi Holofernes.

18.Y rzekli do niego słudzy iego: y któżby gardził ludem Hebreyczyków, którzy tak piękne białegłowy maią, abyśmy dla nich przeciwko nim słusznie walczyć nie mieli?

19.Widząc tedy Judith Holofernesa śiedzącego pod namiotkiem, który był z szarłatu, y złotem y smaragdem, y kamieńmi drogimi haftowany.

20.A gdy mu w twarz weyźrzała, pokłoniła się mu upadszy na źiemię. Y podnieśli ią słudzy Holofernesowi, na roskazanie pana swego.


ROZDZIAŁ XI.

Judith spytana o przyczynę przyiśćia swego od Holofornesa, podeszła go swą odpowiedzią, obiecuiąc mu okazałe a ozdobne zwyćięstwo.

1.HOlofernes tedy rzékł iéy: Bądź dobrego serca, a nie lękay się na sercu twoim: boćiem ia nigdy nic złego nie uczynił mężowi, który chćiał służyć Nabuchodonozorowi Królowi.

2.A lud twóy, by mną był nie wzgardził, nie podniósłbym był osczepa swego przećiwko niemu.

3.Ale teraz powiédz mi dla któréy przyczyny odeszłaś od nich: y upodobałoć się abyś do nas przyszła?

4.Rzekła kniemu Judith: Prziymi słowa służebnice twoiéy, bo ieśli będziesz naszladował słów służebnice twoiéy, uczyni Pan rzecz doskonałą z tobą.

5.Żywie bowiem Nabuchodonozor Król źiemie, y żywie moc iego która iest w tobie na skaranie wszytkich dusz błądzących: że nie tylko ludźie iemu przez ćię służą, ale y zwiérzęta polne są mu posłuszne.

6.Bo słynie dźielność rozumu twego u wszech narodów, y powiedźiano wszytkiemu światu, iżeś ty sam dobry y możny we wszytkim królestwie iego, y kara twoia rozgłoszona iest po wszytkich krainach.

7.Y to nie tayna co mówił Achior, y to wiedzą coś mu uczynić kazał.

8.Bo wiadoma, że Bóg nasz tak obrażon iest grzechami, że wskazał przez proroki swe do ludu, iż go wydać ma dla grzéchów iego.

9.A iż wiedzą synowie Izraelscy że obrazili Boga swego, strach twóy nad nimi iest.

10.Nad to y głód przypadł na nie, a przez suchość wody iuż między umarłymi są policzeni.

11.Nakonieo to stanowią, żeby pobili bydło swoie, a pili krew iego:

12.Y święcone rzeczy Pana Boga swego, których się Bóg dotykać zakazał, w zbożu, w winie, y w oliwie, te umyślili wydać, y chcą strawić, którychby się ani dotykać rękoma nie mieli