Strona:Biblia Wujka 1840 Vol. I part 1.djvu/42

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
37
Rozd. XVII.KSIĘGI I. MOYŻESZOWE.Rozd. XVIII.

letniemu syn się urodźi? y Sara w dźiewięćdźieśiąt lat porodźi?

18.Y rzékł do Boga: Oby Ismael żył przed tobą.

19.Y rzékł Bóg do Abrahama: Sara, żona twoia, urodźi tobie syna, y nazowiesz imię iego Isaak, y postanowię umowę moię iemu na przymierze wieczne, y naśieniu iego po nim. Niż. 18. b. 10.21. a. 1.

20.O Ismaela téż wysłuchałem ćię. Oto błogosławię mu, y rozmnożę y rozszerzę go bardzo: dwanaśćie kśiążąt zrodźi, y rozkrzewię go w naród wielki.

21.Ale przymierze moie ustawię do Izaaka, którego tobie urodźi Sara o tym czaśie w roku drugim.

22.A gdy się dokonała rzecz mówiącego z nim, wstąpił Bóg od Abrahama.

23.Y wźiął Abraham Ismaela, syna swego, y wszystkie sługi urodzone w domu iego: y wszystkie, które był kupił, wszystkie mężczyzny ze wszech mężów domu swego: y obrzezał ćiało odrzezku ich, zaraz onegóż dnia, iako mu był Bóg przykazał.

24.Abrahamowi było dźiewięćdźieśiąt y dźiewięć lat, kiedy obrzezał ćiało odrzezku swego.

25.A Ismael syn trzynaśćie lat miał spełna czasu obrzezania swego.

26.Tegóż dnia obrzezan iest Abraham y Ismael syn iego,

27.Y wszyscy mężowie domu iego, tak w domu urodzeni iako y kupieni, y cudzoźiemcy pospołu obrzezani są.




ROZDZIAŁ XVIII.

Pan się ukazał Abrahamowi w postaći trzech Aniołów, które Abraham wdźięcznie prziymuie, a Bóg mu obietnicę o urodzeniu syna powtarza: Sarę że się z tego śmiała, zgromił: Przepowiada karanie Sodomy y Gomorry, za które Abraham się modli.

1.Y Ukazał mu się Pan w dolinie Mambre, śiedzącemu we drzwiach namiotu swego w samo gorąco dniowe. Żyd. 13. a. 2.

2.A gdy podniósł oczy swe, ukazali mu się trzéy mężowie stoiący blisko niego: które uyźrzawszy wybieżał przećiwko im ze drzwi namiotu, y pokłónił się do źiemie.

3.Y rzékł: Panie, ieślim nalazł łaskę w oczach twoich, nie miiay sługi twego:

4.Ale przyniosę troszkę wody, a umyyćie nogi wasze, y odpoczyńćie pod drzewem:

5.Y przyniosę kęs chleba, y pośilićie serce wasze, potem póydźiećie: dla tegośćie bowiem zstąpili do sługi swego. A oni rzekli: Uczyń, iakoś rzékł.

6.Pośpieszył się Abraham w namiot do Sary y rzékł iéy: Śpiesz się, trzy miarki światłéy mąki rozczyń, a naczyń podpłomyków.

7.Sam téż do bydła pobieżał, y wźiął ztamtąd ćielę młodźiuchne y wyborne, y dał pacholęćiu: który pospieszył y uwarzył ie.

8.Wźiął téż masła y mleka y ćielę, które był uwarzył, y położył przed nimi: a sam stał wedle nich pod drzewem.

9.A gdy się naiedli, rzekli do niego: Gdźie iest Sara, żona twoia? on odpowiedźiał: Oto w namiećie iest.

10.Któremu rzékł: wracaiąc się prziydę do ćiebie o tym czaśie, dali Bóg zdrowie, a Sara, żo-

na