Strona:Arumugam książę indyjski.djvu/14

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


naukę i opowiedział im to zdarzenie, wzywając je, aby prosiły Boga o zdrowie małego poganina Arumugama i o wzniecenie w nim chęci poznania i umiłowania wiary chrześcijańskiej. Chłopcy poszli zaraz na modlitwę; jedni poklękli przed Najśw. Sakramentem w ołtarzu, drudzy przed posągiem Matki Boskiej w ogrodzie i poczęli gorliwie błagać Najwyższego o zdrowie i nawrócenie Arumugama.
Nazajutrz kazał radża przywołać księdza do pałacu. W drodze zapytał sługę, który mu towarzyszył, jak się ma młody książę.
„O wielki biały Braminie,“ odpowiedział zagadnięty, „lepiej ty to wiesz ode mnie, ty, któremu Bóg udzielił władzy nad złymi duchami. Panicz nasz jest prawie całko — wicie zdrów. Gorączka go opuściła, spał dobrze, a jak się obudził, spojrzał wesoło wkoło siebie, i zapytał, gdzieś się podział. Stary pan kazał swemu zarządcy napisać list, który ci wręczyłem.“
Gdy misyonarz przestąpił progi pałacu, wyszedł radża na spotkanie jego, pozdrowił go z szacunkiem i rzekł: „Wielki Braminie, dziękuję ci. Syn mój wyzdrowiał. Pójdź i patrz.“ To mówiąc, pochwycił księdza za rękę i wprowadził go do pokoju, w którym mały Arumugam siedział na wez-