Strona:Artur Oppman - Pieśni o sławie.djvu/72

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

Rżyj, wierny koniu! Niech twe smutne rżenie
Z łoskotem bębnów i gromami kul,
Jako ostatnie zbudzi go wspomnienie,
Ostatnie echo od bitewnych pól!
I niech mu padną na śmiertelną ranę
Białemi skrzydły orły chorągwiane!

A kiedyś, Wodzu, gdy wstaniesz w legendzie,
Znowu pod tobą parsknie wierny koń,
Burka, jak skrzydła, szumieć z wiatrem będzie
I zamigota nieskalana broń!
I po swej ziemi będziesz leciał zbrojny:
Strażnik honoru i pobudka wojny!...