Strona:Artur Oppman - Pieśni o sławie.djvu/18

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

(Skroś mur katedry, przez śniegi i lody,
Ciągną dalekie tułaczów pochody,
Na bezpowrotne, na krzyżowe drogi
Ojcowych domów płoną im pożogi,
A z góry wieków gromem, co pierś targa,
Z rozwianym włosem prorokuje Skarga!...)