Strona:Artur Oppman - Leśna królewna.djvu/11

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Złote trzewiczki na nóżkę w sam raz
Wzuj prędzej, królewno, bo wielki już czas!
W lusterku się przejrzyj, rozpogódź twarz,
Że takie śliczniutkie służebne masz!

A wkoło gra ranek tysiącem brzmień,
Wiosenny, cudowny zakwitnął dzień!
Wre życie tak bujnie, tchnie zewsząd czar,
Motylów szelesty i ptaków gwar.

Królewna z krzesełka frunęła, jak ptak,
W czerwonej sukience, jak pyszny mak,
Korona, trzewiczki od złota skrzą,
A włosy, jak płaszczem, okryły ją.