Strona:Archiwum Wróblewieckie - Zeszyt II (Pamiętnik Damy Polskiej).pdf/52

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


nikczemnymi i śmiesznymi jestestwami, a wkrótce nawet dowiedzą się, że byli winnymi. Dajcie nam pomoc, bo jesteście wolni i my chcemy być wolni. Wy skruszycie jarzmo narodu mojego, bo to będzie pomoc Francuzów; o jak różna pomoc, której szukam w pobratymstwie waszem, od tej, którą dumnym możnowładcom dała carowa! Ta sławna mężobójczyni, osiągnąwszy tron przez gwałt okropny, szuka blasku dla krwawego berła swego w tem, że głaszcze i wspiera zdrajców, buntowników i ciemiężycielów ojczyzny. Niech kto chce pochlebia tej mniemanej Semiramidzie północnej, ja ją nienawidzę jak Polak, brzydzę się nią jak człowiek. Przyjaciółka i sprzymierzona z naszą Rzecząpltą, nie pozwoliłaż ona na rozbiór naszych krajów? nie miałaż w nim sama uczestnictwa, zastarzała w zadawnionych uprzedzeniach, w nałogu najdespotyczniejszego władania? Ona jest najpierwszą nieprzyjaciółką ludzkości, która dziś największą siłę łamie szerzącą się wolność i odrodzenie rodzaju ludzkiego; ona to w zamiarze rozkrzewienia swej haniebnej polityki, używając środków upadlających duszę, wytęża moc swoją, aby przywrócić świat cały pod prawa fanatyzmu, religii, podłości, wiarołomstwa, dumy, egoizmu i wszystkich zbrodni, które są zasadą jej rządu, a oporem czuciom republikańskim, wspiera ona naszych uzurpatorów, uciska nas, a dlaczego? oto żeśmy idąc za waszym przykładem, uznali prawa człowieka, żeśmy śmiało jej wyrzucali zdradę, niesprawiedliwość i jej względem nas okrucieństwa. Naród mój jest nieszczęśliwy, chlubię się z tem przecież, iż jestem jego obywatelem; skrępowano Polakowi ręce, że je wyciągał do ludzkości, że ją uzbrajał do obrony swojej ojczyzny.
Burzyciele tyranii, prawodawcy świata! Mściejcie się za nas, mścijcie się za was samych, wspólna jest sprawa nasza; wzywam waszej przyjaźni imieniem tego narodu, który przez swoją odważną nienawiść despotyzmu zapo-