Strona:Archiwum Wróblewieckie.djvu/136

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
Hymn na stuletnią obronę Wiednia
przez
Kazimierza Ustrzyckiego
Kasztelanica Inowrocławskiego.[1]

Stwórco przedwieczny! którego skinienie
Światow bez liczby czyni przeznaczenie,
Proźby, co niesiem w tym dniu naszéj sławy,
Słuchaj łaskawy!


  1. Kazimierz Ustrzycki, kasztelanic inowrocławski, brat autorki powyższego pamiętnika, był osobistością charakterystyczną i słynną swego czasu. Pełen wiadomości i dowcipu, uczestnik obiadów czwartkowych, towarzysz Trembeckiego i przyjaciel Węgierskiego, wsławił się ulotnemi satyrami, których jad i gorycz nieraz dostoją Naruszewiczowi, a polot nie ustąpi Krasickiemu. — Późniéj pragniemy wydać jego listy z podróży po Europie do rodziców pisane.
    Przejęty tradycyą Wolterowską, równoważący ją w sobie z wrażeniami z Russa odniesionemi, wielki bywalec, a członek lóż wolnomularskich, — stracił on wcześnie majątek, te same Wróblewice, które siostra jego swym posagiem odkupiła od tych, co go nielitościwie ogrywali. — Pełen ambicyi i widoków na przyszłość, nie przeniósł tego ciosu młody kasztelanic, złamany w kwiecie wieku, w szczęściu i powodzeniu wzrosły jedynak, zmarł w kilku dniach po gwałtownéj, krótkiéj chorobie; a siostra, jak mało sióstr, doń przywiązana, pisząca w pełnym żalu ustępie, że: prawie wszystko w nim straciła, od niego powzięła piérwsze głębsze wiadomości i kształcenie myśli, że od niego nauczyła się, iż człowiek im więcéj umie, tém jaśniéj poznaje, że nic nie wié, — pamięci jego postawiła piękną kolumnę, do dziś dnia sto-