Strona:Antoni Ossendowski - Nieznanym szlakiem (1924).djvu/7

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.



NIEZNANYM SZLAKIEM.
I.

Było to w r. 1876, wtedy, kiedy na całym obszarze Syberji znajdowali się już rozrzuceni Rodacy, zesłani za powstanie z r. 1863. W niektórych miejscowościach Syberji powstały nawet mniejsze lub większe osady wygnańców. Tak było i w powiecie Minusińskim, na rzece Jenisej.
We wsi Bazunowoj, tuż przy brzegu potężnego i wartkiego Jeniseju, mieszkało kilka rodzin wygnańców polskich, a śród nich rej wodzili i do wielkiego poszanowania nawet pośród rosyjskich chłopów i Tatarów doszli Bohdan Radkiewicz i Ludwik Lisowski. Nauczyli oni ludność rosyjską dobrej uprawy roli do pszenicy, leczyli konie i bydło, dawali rady, jak się bronić od urzędników, którzy zjeżdżali do tej odludnej wioski po łapówki, i bez Radkiewicza i Lisowskiego nikt w całym obwodzie nie odważyłby się na własną rękę działać. Zaszczyty sypały się na nich jak z rogu obfitości. Obaj byli kolejno starostami wioski, honorowymi kozakami, sędziami koczowisk tatarskich. Policja też szanowała i trochę obawiała się Polaków. Obaj