Strona:Antoni Lange - Przekłady z poetów obcych.djvu/324

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Kłamliwe miny —
Niech żyją maszkary
Wszelakiej miary —
Co biorą, a nie oddają ofiary!

A gdy pisałem,
Toć opiewałem
Wojny — przymierza,
Króla — papieża —
Lud i Marata —
Napoleona —
Wolność z niewolą —
Pitta, Murata,
Króla Nazona[1]
I Fra-Diavolo[2].
Moskwę — Marengo
Sławiłem tęgo.
Niech żyją błazny i arlekiny!
Niech żyją Welfy i Gibelliny —
Niech żyją maszkary
Wszelakiej miary,
Ten, co wschodzi, i ten, co idzie na mary.

Gdy za dni sto
Powrócił status quo —
W nowych zapałach
Festyny urządzałem,

  1. Król Nazone — t. j. Ferdynand Burbon, król Neapolu.
  2. Fra Diavolo — (Michał Pezza) — wódz bandytów, przychylny Nazonowi.