Strona:Antoni Lange - Przekłady z poetów obcych.djvu/216

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Ach, bezwładnie wiem i smutnie
Wszystkich sił jam pozbawiony —
Żaden muskuł się nie rusza —
Gdym na wzdłuż tak położony —
Mniejsza o to — Tak mi lepiej,
Gdym na wzdłuż tak położony...

Leżę — leżę — tak spokojnie —
W cichem łożu leżę sobie,
Że ktoś mógłby patrząc na mnie
Sądzić, żem jest trupem w grobie.
Ach — i drżałby patrząc na mnie,
Sądząc, żem jest trupem w grobie.

Jęki moje i stękanie —
I gorączka — łkanie — rwanie —
Już ucichły w błogim stanie —
— I okropne uderzanie —
Ach okropne — przeraźliwe —
Mego serca uderzanie.

Ból i duszność — chęć rzygania —
I febryczne drżenie ciała —
Już ustały wraz z gorączką,
Co po mózgu mi szalała —
Wraz z gorączką zwaną życiem,
Co mi mózgi rozpalała.

I, ach, wszystkie te męczarnie,
Najstraszliwsze te cierpienia
Przeminęły z najstraszliwszą
Męką mąk — męką pragnienia,