Strona:Antoni Lange - Pogrobowcom.djvu/28

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


IX.

I na krwią przesiąkłej roli,
Strasznej — niby łez dolina,
W kirze nędzy i niewoli
Trójrozdarta, trójjedyna —
Oto z grobu wyszła żywa
Nasza matka boleściwa!

Wyszła blada niewolnica
Na skrwawione pojrzy sioła —
Wyszła z grobu męczennica
Słuchać, czemu syn ją woła:
Czy na sejmie jaka zwada,
Czy na kresach jaka zdrada?

Czy niewierny bisurmanin[1]
Jej dziewice w jasyr bierze?
Czyli chłop nie złożył danin,
A tu muszą iść rycerze

  1. Przypis własny Wikiźródeł muzułmanin