Strona:Antoni Lange - Dywan wschodni.djvu/68

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


— Oto siostra twa Isztar (przybywa do ciebie)!
Gdy Ereszkigal to usłyszy,
Jako gdy ścinają tamaryszki lub trzcinę,
Rzecze: Po cóż ją serce tu sprowadza do mnie?
Po cóż ją łono tu sprowadza do mnie?
Inne jej światy — cóż ja z nią uczynię?
Jako jadło zażywam błota, jako napój zażywam łez!
Jakże płaczę mężów, co opuścili żony!
Jakże płaczę żony, co od łona mężów zostały oderwane!
Jakże płaczę nad słabem dziecięciem, co było skoszone przed czasem!
Idź odźwierny, otwórz jej wrota!
Czyń podług praw odwiecznych!
Wyruszył odźwierny, otworzył wrota:
— Wejdź, o pani moja, Kufha[1] z radością się przyjmie!
Niechaj pałac Krainy bez powrotu — rozweseli się twym widokiem!
Przepuścił ją przez pierwsze wrota, co się szeroko rozwarły. Zdjął jej z głowy wielką koronę.
— Czemuż, odźwierny, zdjąłeś z głowy mej wielką koronę?
— Wejdź pani moja, takie są rozkazy królowej piekła.
Przepuścił ją przez drugie wrota, co się szeroko rozwarły. Zdjął jej kolczyki z uszu.
— Czemuż, odźwierny, zdjąłeś mi z uszu kolczyki?
— Wejdź, pani moja, takie są rozkazy królowej piekła.
Przepuścił ją przez trzecie wrota, co się szeroko rozwarły. Zdjął jej naszyjnik na szyi.
— Czemuż, odźwierny, zdjąłeś mi ze szyi naszyjnik?
— Wejdź, pani moja, takie są rozkazy królowej piekła?
Przepuścił ją przez czwarte wrota, które się szeroko rozwarły. Zdejmuje jej ozdoby z piersi.
— Czemuż, odźwierny, zdjąłeś mi ozdoby z piersi?

Przepuścił ją przez piąte wrota, które się szeroko

  1. Kufha — święte miasto Nergala — gdzie też była jego największa świątynia.