Przejdź do zawartości

Strona:Antoni Lange - Dywan wschodni.djvu/38

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.

 — Bo taki jest nasz dział i nasze przeznaczenie.
....................
 — Ubogi jest sprawiedliwy: gwałt mu zadajmy;
 Nie szczędźmy wdowy;
 Nie miejmy wstydu wobec siwych włosów starca.
 Nasza siła niechaj będzie dla nas prawem sprawiedliwości.
 Słabość bowiem — należy uważać jako rzecz bezużyteczną.
 — Zasadzki czyńmy sprawiedliwemu;
 Męczy nas swoją łagodnością.
 Walczy przeciw naszym dziełom;
 Zarzuca nam grzechy wobec zakonu;
 Odsłania nam nasze nieprawości swą nauką.
 — Mówi tak: Ja znam Boga;
 Samego siebie czyni synem bożym;
 Jest żywym wyrzutem przeciw naszym myślom.
 — Ciężko nam patrzyć na niego.
 Bo żywot jego nie podobny jest do żadnego innego żywota:
 A jego drogi są odmienne.
 — Dla niego my jesteśmy jako potępieni;
 Usuwa się od drogi naszej jako od nieczystości;
 Błogosławionym zowie koniec sprawiedliwych.
 — Chełpi się mówiąc: Bóg jest mym ojcem.
 Patrzmy, czy słowa jego są prawdą;
 Wyprobujmy jego koniec.
 — Jeżeli sprawiedliwy jest synem Boga, to on go weźmie do siebie.
 Wyprobujmy jego koniec.
 — Rozpytujmy go w zarzutach i w męczarniach;
 Ażeby poznać do cna jego słodycz;
 Wyprobujmy jego cierpliwość;
 Skażmy go na śmierć haniebną.
 — Niewątpliwie przyjdą go szukać podług jego słów.

....................