Strona:Antoni Kucharczyk - Z łąk i pól.djvu/96

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Zgasła Ona — słonko lasze,
Co złociło strzechy nasze...
Ponad wioski ich zagony,
„Latała, jak ptak zraniony...“

Kto was teraz piosnką wspomni,
Wy sieroty i bezdomni,
Wy najmity i tułacze,
Kto piosnką z wami zapłacze?

Jej dusza już w jasne zorze —
Uleciała w niebo Boże,
Lecz jej piosnki pozostały,
By nad Polską ziemią łkały...