Strona:Antoni Kucharczyk - Z łąk i pól.djvu/86

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


KRZYŻAKOM-TYRANOM

W proch się rozsuły przedwieczne tyrany
Rzymscy Neroni, Dyoklecyany,
A tylko pamięć krwawa z nich została...
Dziś tyran krzyżak znów jak oni działa.

Gdy dzikie zwierzę ma swe jamy, nory,
Robocze bydle stajnie i obory,
Krzyżak zakazał ustawami swemi
Polakom stawiać domy na swej ziemi.

Krzyżak zamilknąć kazał polskiej mowie,
Dzieciom modlitwy mówić w polskiem słowie,
A już tyraństwa dosięgnąwszy szczytu,
Biednym Polakom odmawia i bytu.

W ojczystej ziemi, odwiecznej Polakom,
Którą Bóg dał im, jak powietrze ptakom,
Zadrżyj, tyranie okrutny, krzyżaku!
Ten szczyt tyraństwa na biednym Polaku

Pan Bóg ukarze, wnet podniesie dłonie
Wykonać karę, jako na Neronie!
Również, jak ongi tyrany-Rzymianie,
Polak Polakiem w Polsce pozostanie!