Strona:Antoni Kucharczyk - Z łąk i pól.djvu/76

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


IV.

Gdy zmartwychwstaną okryci siermięgą,
Pełnią sił ducha i serc swych potęgą,
Jak jedno wielkie milionów morze —
Z Ojczyzny Matki opadną obroże.

Gdy zmartwychwstaną i krew chłopską zdrową,
Żywą, gorącą, płynącą, Piastową,
Wleją w te inne, strupieszałe stany...
Z Ojczyzny Matki opadną kajdany

Gdy zmartwychwstaną, z duchem sercem w łonie
Silnem, hartownem, jak pracą dłonie,
Wróg, co nas zakuł w kajdany ze stali,
Rzeknie z poddaniem — Oni zmartwychwstali!