Strona:Antoni Kucharczyk - Z łąk i pól.djvu/187

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Antoni Kucharczyk - Z łąk i pól p145.jpg


WIANEK SIEROTY.

Choćby mi dano trzy miliony
Za mój wianeczek z rutki zielonej,
Nie wezmą mi cię, biednej sierocie,
Wianeczku z ruty, za żadne krocie!

Wianku ruciany biednej sieroty,
Uwił mi ciebie aniołek złoty,
Pobłogosławił Pan Jezus w niebie,
Za nic na świecie nie oddam ciebie!

Wianku ruciany na mojej skroni,
Święta Panienka ciebie obroni,
Biali anieli z Jezusem Panem
Wezmą sierotę w wianku rucianym!

Wianeczku z ruty! W twojej ozdobie
Złożą sierotę w głębokim grobie,
Na mej mogile wiosną i latem
Będziesz mi kwitnął lilii kwiatem...