Strona:Antoni Kucharczyk - Z łąk i pól.djvu/172

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Do Syna Boga i Jego Matuli,
Oświeć nam ciemne życiowe rozdroża...

O, święta nocy! w Boże Narodzenie,
Światło niebiańskie niech na ludność spłynie,
Jak na pasterzy w Betleem krainie,
Gwiazdy trzech króli rzuć na lud promienie!

Niech lud twój polski, zbudzony tą zorzą,
W gwiazdę trzech króli patrząc zachwycony,
Idzie w jasności Bożej odrodzony...
Żadne Herody... ziemskie go nie zmożą!