Strona:Antoni Kucharczyk - Z łąk i pól.djvu/171

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Antoni Kucharczyk - Z łąk i pól p073.jpg


NOC BOŻEGO NARODZENIA.

Noc... wtem otwarły się nieba gwiaździste...
Pod lazurowem niebiosów sklepieniem,
Gwiazd miliardem haftowanem zlotem,
Ziemia snem twardem, owładnięta dyszy.

Noc... ludzkość ziemi śpiąca snem znużenia,
Co w śnie i jawie patrzyła w niebiosy...
Na ziemskie niwy, łaknąc niebios rosy,
Przez tysiąc lecie czekała zbawienia.

Noc... wtem otwarły się nieba gwiaździste...
Chóry aniołów odkupienia dzieło
Głoszą: „Gloria in excelsis Deo“!
Bóg się narodził z Panienki Przeczystej!

O, święta nocy! twa niebieska zorza,
Gwiazda promienna, co wiodła trzech króli,