Strona:Antoni Kucharczyk - Z łąk i pól.djvu/107

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Powróciły jaskółeczki
Kochanie,
Do mej chatki, do gniazdeczka
Na ścianie.
I gromadka, co się stało?
Dziwuje,
Że tu mojej matusienki
Brakuje...