Strona:Antoni Kucharczyk - Z łąk i pól.djvu/101

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.
    Antoni Kucharczyk - Z łąk i pól p021.jpg


    I.

    Wierszyk, Matko, Tobie piszę,
    Polewam go łzami.
    W zagrobową śmierci ciszę,
    Mknę z jego strofami.

    Wierszyk, Matko, Tobie tworzę,
    Łzy na niego ronię,
    W trumnę ci go, Matko, włożę
    Na Twem zimnem łonie.

    Pogrzebowe dzwony biją,
    Otwarta mogiła,
    W której ziemią Cię pokryją,
    Matko moja miła.

    Niesiemy Cię, Matko miła,
    Twoje dzieci sami,
    Gdzie Cię czeka grób mogiła,
    Rosząc drogę łzami.