Strona:Anton Czechow - Partja winta.djvu/135

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


podobne do jeża... A tu znów nos... Jak mojego Makara... O, cielę... Nic nie rozumiem!...


...Doktorowa wróży sobie przed lustrem i widzi... trumny.
— Jedno z dwojga — myśli. — Albo ktoś umrze, albo mąż mój będzie miał w tym roku dużą praktykę...