Strona:Anioł Stróż Chrześcianina Katolika.djvu/575

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


A gdy niec z niego wymódz nie możono, * Z mostu go w wodzie w nocy utopiono; * Lecz kędy święte ciało zostawało, * Jasnych się pięć gwiazd nad miém pokazało.

Które Prażanie gdy z wody dobyli, * Z wielkim tryumfem w katedrze złożyli, * Gdzie co dzień, Boże, zdobisz go cudami, * A święty Patron wstawia się za nami.

Abyśmy jego cnót naśladowali, * I obmówisk się ludzkich wystrzegali; * Pomnóż w nas wiarę i nadzieję w ciebie, * Niech cię na wieki wychwalamy w niebie. Amen.




PIEŚŃ
o św. Stanisławie Kostce.

Aniele ziemski bez winy, * Ozdobo naszéj krainy! * Wejrzyj z niebios dziś łaskawie * Na nas, święty Stanisławie!

Przyjm nasze modły, ofiary, * Zléj na nas niebieskie dary, * Wesprzyj nas w każdéj potrzebie, * Gdy głos nasz wzniesiem do ciebie.

Gdy niewinni przed ołtarze * Twe upadną na swe twarze, * Niech szatańskiéj strzały złości * Nie zranią ich niewinności.

Gdy my grzeszni zawołamy, * Niech pomocy twéj doznamy; * Uproś, jakich łask