Strona:Anioł Stróż Chrześcianina Katolika.djvu/498

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.



Stateczność jego cnéj duszy * Żadną się rzeczą nie wzruszy, * Wydoła złéj chwili snadnie, * Aż nieprzyjaciel upadnie.

Rozsypał swoje szczodroty * Na wdowy, biednc sieroty, * Przeto uczynnością słynie, * I chwała Jego nie zginie. *

Zły na to patrząc boleje, * Zgrzyta z zazdrości, sinieje, * Taki, co w głowie uradzi, * Do skutku nie doprowadzi.

Ojcu razem i Synowi, * Świętemu także Duchowi, * Jak była, tak niechaj wszędzie * Wieczna chwała zawsze będzie.



Psalm 112.
„Laudate pueri Dominum.“

Chwalcie, o dziatki! najwyższego Pana, * niech Mu jedynemu cześć będzie śpiewana! * Jego niech Imię w uszach ludzkich słynie, * poki wiek późny swoim torem płynie.

Gdzie wschodzi słońce i kędy zapada, * niechaj świat boską chwałę opowiada; * Pan ma narody wszystkie pod nogami, * Jego się chwała wznosi nad gwiazdami.

I któż się z Panem tym porówna, który, * wysoko siedząc, z Swéj niebieskiéj góry, i co na niebie i co na ziemi, oczyma widzi nieuchronionemi.

On ubogiego z gnoju wyprowadzi *