Strona:Anioł Stróż Chrześcianina Katolika.djvu/261

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Niech gorzką śmierć Pańską noszę,
Krzyż, i rany Jego, proszę,
Niech mam w sercu wyryte.
Daj, niech rany ciężkie czuję,
Kielicha męki kosztuję.
Z miłości Syna twego.
Twą miłością zapalony,
Niechaj będę ochroniony
Przez cię Panno w dzień sądu.
Niech mnie krzyż Pański w złéj toni,
Śmierć Chrystusowa ochroni,
Niech strzeże łaska Jego.
Duch gdy się z ciałem rozstanie,
Niechaj z Anioły mieszkanie
Ma w chwale wiekuistéj. Amen.


Tajemnica pierwsza.
Pojmanie Pana Jezusa w Ogrójcu.

Klęczy w Ogrójcu Pan krwią zrumieniony,
Pot z ciała Jego gwałtem wyciśniony,
Serce troskliwe, kiedy zdrajcę czuje,
Że następuje.

1 Pacierz. 10 Zdrowaś Marya.

V. Chwała Ojcu i Synowi itd.


ANTYFONA.

Pan Jezus będąc w ciężkości, długo się modlił i stał się pot Jego