Strona:Anioł Stróż Chrześcianina Katolika.djvu/111

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Jemu równy w Bóstwie. Tyś przyjął na się naturę ludzką dla odkupienia naszego. O Jezu! Boże mój, zbawże mnie w dniu strasznym sądu Twego, przez wzgląd na to wszystko, coś dla nas ucierpiał. Spełniłeś aż do ostatniéj kropli kielich cierpień w okrutnéj męce i śmierci podjętéj dla zbawienia naszego; we krwi, w ranach, męce i śmierci Twojéj całą nadzieję pokładam. Ojcze przedwieczny! przez najmilszego Syna Twojego, Jego mękę i śmierć błagam CIę, abyś się nademną zmiłował[1]


Cześć i chwała Bogu.

Wszechmocny Stwórco! wielkie są dzieła Twoje; wszystko cokolwiek czynisz, wspaniałość i sprawiedliwość Twoję oznacza, wszystko możesz, a nic nie chcesz, coby niesłuszném było. O Boże! władzco nasz potężny, nic nie widzę na okół siebie, coby mnie nie napełniało podziwieniem i uwielbieniem dla Ciebie. Niech się więc lęka ziemia

  1. Przypis własny Wikiźródeł Błąd w druku; powinno być – kropka.