Strona:Anioł Stróż Chrześcianina Katolika.djvu/106

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Kommmunia[1].

Panie, nie jestem godzien, (godna), abyś wszedł do przybytku serca mego, ale rzeknij słowo, a będzie zbawiona dusza moja. Ojcze przedwieczny! również niegodnym(ą) jestem, abyś spełniając najgorętsze błagania moje, wyrzec raczył o ukochanéj duszy N. N. owe pamiętne słowa: „nie umarła, lecz śpi,“ — dając mi przez to pciechę, iż dopuszczoną będzie do przybytków chwały Twéj nieskończonéj. — Nie jestem ja grzeszny(a) takiéj nadmiernéj łaski Twéj godny(a), lecz Boże wielki, nieskończenie większe miłosierdzie Twoje. Rzeknij przeto tylko słowo, a dusza ta usprawiedliwioną zostanie.


Ostanie modlitwy.

O Panie najdroższy! Ty, któryś płakał nad śmiercią przyjaciela Swego Łazarza i pocieszyłeś strapione jego siostry, pociesz także i mnie po śmierci drogich mi osób tą wiarą, że dla ich i mego szczęścia wie-

  1. Przypis własny Wikiźródeł Błąd w druku; powinno być – Kommunia.