Strona:Alexis de Tocqueville - Dawne rządy i rewolucya.djvu/127

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


szłość i marzyć o ustroju przeciwnym istniejącemu.
Duch ten przenika nawet sfery rządowe. Intendenci i kontrolerowie generalni w r. 1780 są zupełnie inni, niż w r. 1740. Czynne są te same prawa, istnieje podobnaż samowola, lecz cele są odmienne. Intendent dawny troszczył się tylko o to, by utrzymać prowincyę w karności, werbować milicyę a przedewszystkiem zbierać podatki; teraz ma głowę pełną projektów: drogi, kanały, przemysł, handel, a przedewszystkiem rolnictwo pochłaniają myśl jego. Sully staje się modnym wśród administracyi. Wtedy to powstają owe towarzystwa rolnicze, konkursy, premie; cyrkularze kontrolerów generalnych stają się podobne do traktatów o rolnictwie.
Zmiana usposobienia rządzących ujawnia się przedewszystkiem w sposobie pobierania podatków. Prawodawstwo, jak i dawniej, ujawnia nierówność, samowolę i okrucieństwo; lecz praktyka łagodzi wszystkie jego wady.
„Ileż nadużyć i przykrości może się popełniać przy pobieraniu podatków, powiada zgromadzenie prowincyonalne dolnej Normandyi w r. 1787; powinniśmy jednak oddać sprawiedliwość złagodzeniom, które zaczęto urzeczywistniać w ostatnich latach.”
Dokumenty stwierdzają tę uwagę. Dostrzegamy w nich poszanowanie wolności i życia ludzkiego. Szczególniej zaś widzimy tu troskliwość o klasę ubogą, której przedtem nie było żadnych śladów. Skarb rzadziej ucieka się do środków gwałtownych, częściej daruje niedobory, rozdaje obfite zapomogi. Niekiedy Ludwik XVI sam wchodzi w szczegóły tych zapomóg.