Strona:Album zasłużonych Polaków wieku XIX t.1.djvu/562

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Pol. Po stracie rodziców pozostał na opiece stryja Dłuskiego, który przeznaczał mu zawód wojskowy: jednak dla słabości zdrowia Lucyana porzucono ten zamiar i oddano go do liceum Richelieu’go w Odesie dla kształcenia się w językach wschodnich, co miało być podwaliną w przyszłej jego karyerze dyplomatycznej.
Wypadki bieżące odwróciły jednak Siemieńskiego z tej drogi i inny wyznaczyły mu bieg życia. W 1831 roku widzimy go w Warszawie, potem w Żytomierzu, Kijowie, aż wreszcie w roku 1835 osiada na czas dłuższy we Lwowie; tutaj wchodzi on do grona młodych literatów i miłośników literatury, do którego należeli: Wincenty Pol, Seweryn Goszczyński, Dominik Magnuszewski, August Bielowski, tlómacz «Słowa o pułku Igora,» Ludwik Nabielak, Józef i Leszek Borkowscy i inni. Marzeniem i haslem młodocianej gromadki było stworzyć odrębną szkołę literacką na wzór ukraińskiej, zwaną «czerwonoruską.» Jakkolwiek usiłowania te pozostały tylko usiłowaniami, dla Siemieńskiego jednakże epoka ta była pierwszorzędnej wagi, stanowiła dlań bowiem pewnego rodzaju okres przygotowawczy, dała wytyczne przyszłej jego pracy naukowej i kierunku literackiego. Tutaj zaczęły się jego nad literaturą ludową narodów słowiańskich i innych wszechstronne studya, których owocem był wzorowy przekład rękopisu Królodworskiego, o którego autentyczności wówczas jeszcze nikt nie wątpił. Na wzór Herdera, jednego z pierwszych teoretyków i poprzedników romantyzmu, który w początkach wieku XIX-go na pierwociny naszego nowego kierunku literackiego tak wielki wpływ okazał, i jego «Głosów ludów,» zbierał i Siemieński pieśni ludowe: ruskie, serbskie, litewskie, bretońskie, skandynawskie, hiszpańskie, włoskie, zamieszczone w tomie II «Skarbczyka poezyi polskiej» (Petersburg, 1853).
Nagły wyjazd Siemieńskiego ze Lwowa przerwał te prace. W 1839 r. znajdujemy naszego poetę za granicą, zrazu w Paryżu, potem czas dłuższy w Strasburgu, gdzie uczęszczał do miejscowego uniwersytetu. W 1843 r. przybył do Poznańskiego, ożeniwszy się z hrabianką Ludwiką Potocką, lecz i tutaj pobyt jego nie był długotrwałym. Od roku 1848 rozpoczyna nową erę swej działalności literackiej i publicystycznej w Krakowie, gdzie obejmuje redakcyę «Czasu.» Tendencye polityczne tego dziennika nie wystarczały mu; to też rozszerzył niebawem jego część literacką tego stopnia, iż wyszła ona poza ramy czasopisma w formie oddzielnego «Dodatku literackiego.»
W r. 1849 powołano go na katedrę historyi literatury polskiej w uniwersytecie Jagiellońskim po Wiszniewskim; nie długo jednak pełnił ten urząd z wielką szkodą dla piśmiennictwa. W 1872 r. zostaje członkiem akademii umiejętności i dyrektorem wydziału filologicznego. Pióra jednak nie wypuszcza z ręki aż do ostatniej niemal chwili. W 1872 r. pisze ostatni swój utwór oryginalny, fantazyę poetyczną do Maurycego Manna p. t. W Giulistanie; w 1876 r. «Ateneum» pomieszcza jego przekład Córy Rolanda Borniera, w następnym wydaje Siemieński Pieśni mistycznej miłości, przełożone z poetów pierwszych wieków chrześcijaństwa; 27 listopada tegoż roku już nie żył — po pracowitem życiu zgasł w Krakowie, mając lat 68.
Działalność piśmiennicza Siemieńskiego obszerną jest i różnorodną: historya, literatura polska i obca, krytyka, beletrystyka, poezya — żadna z tych gałęzi nie była mu obcą, i chociaż nie zostawił w ich zakresie rzeczy wiekopomnych, spiżowych, w każdej jednak z tych prac, choćby najdrobniejszej, zostawił cząstkę swej duszy, wyraźne piętno swej indywidualności. Są między niemi rzeczy niepospolitej wartości, wartości, którą najtrafniej nazwalibyśmy pedagogiczną. Posiadając erudycyę niezwykle rozległą w różnych dziedzinach nauk społecznych, a zwłaszcza dotyczących przeszłości i teraźniejszości własnego narodu, obdarzony umysłem trzeźwym i krytycznym, ożywiony szlachetną chęcią służenia swemu społeczeństwu, obdzielania jak największych mas cennemi skarbami swej duszy, Siemieński w licznych pracach z niepospolitym talentem popularyzatorskim rozrzucał pęki światła pomiędzy maluczkich.
Jego popularny podręcznik dziejów ojczystych, wydawany już to p. t. Wieczory pod lipą (Poznań, 1845 i Kraków, 1870), już to, jako Dzieje narodu polskiego (Kraków, 1851), bądź też wreszcie, jako Wieczory w Ojcowie (Warszawa, 1858), jakkolwiek nie bez zarzutu, nie wolny od zapatrywań błędnych i mylnych, które obecna krytyka historyczna sprostować i wykazać może z łatwością, odegrał nader ważną rolę w rozpowszechnianiu wśród szerszych warstw zasadniczych pojęć dziejoznawstwa krajowego.