Strona:Adam Mickiewicz - Dziady część III.djvu/93

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Ja chcę władzy, daj mi ją, lub wskaż do niéj drogę;
O prorokach, dusz władcach, że byli, słyszałem,
       185 I wierzę; lecz co oni mogli, to ja mogę,
Ja chcę miéć władzę, jaką Ty posiadasz,
Ja chcę duszami władać, jak Ty niemi władasz.

Długie milczenie.

Z ironją:
Milczysz, milczysz! Wiem teraz, jam Cię teraz zbadał,
Zrozumiałem, coś Ty jest i jakeś Ty władał. —
       190 Kłamca, kto Ciebie nazywał miłością,
Ty jesteś tylko mądrością!
Ludzie myślą, nie sercem, Twych dróg się dowiedzą,
Myślą, nie sercem, składy broni Twéj wyśledzą. —
Ten tylko, kto się wrył w księgi,
       195 W metal, w liczbę, w trupie ciało,
Temu się tylko udało
Przywłaszczyć część Twéj potęgi;
Znajdzie truciznę, proch, parę,
Znajdzie blaski, dymy, huki,
       200 Znajdzie prawność i złą wiarę
Na mędrki i na nieuki.
Myślom oddałeś świata użycie,
Serca zostawiasz na wiecznéj pokucie.
Dałeś mnie najkrótsze życie
       205 I najmocniejsze uczucie.

Milczenie.

Czém jest me czucie?
Ach iskrą tylko!
Czém jest me życie?
Ach jedną chwilką!
       210 Lecz te, co jutro rykną, czém są dzisiaj gromy?
Iskrą tylko.
Czém jest wieków ciąg cały, mnie z dziejów wiadomy?
Jedną chwilką.