Strona:Adam Mickiewicz - Dziady część III.djvu/87

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


To nagłym, to wolnym ruchem,
Kręcę gwiazdy moim duchem;
Milijon tonów płynie; w tonów milijonie
Każdy ton ja dobyłem, wiem o każdym tonie;[1]
       35 Zgadzam je, dzielę i łączę,
I w tęczę i w akordy i we strofy plączę,
Rozlewam je we dźwiękach i błyskawic wstęgach. —

Odjąłem ręce, wzniosłem nad świata krawędzie,
I kręgi harmoniki wstrzymały się w pędzie.
       40 Sam śpiéwam... słyszę me śpiéwy:
Długie, przeciągłe, jak wichru powiéwy,
Przewiéwają ludzkiego rodu całe tonie,
Jęczą żalem, ryczą burzą,
I wieki im głucho wtórzą;
       45 A każdy dźwięk ten razem gra i płonie,
Mam go w uchu, mam go w oku,[2]
Jak wiatr, gdy fale kołysze,
Po świstach lot jego słyszę,
Widzę go w szacie obłoku.

  1. w. 34 ...wiem o każdym tonie. Możliwy tu wpływ odległy Shaftesbury’ego, który uważał poetę jako drugiego Prometeusza. Ob. monografję Kallenbacha II, 46—48.
  2. Do w. 46—49. Poeta po napisaniu Improwizacji, osądził ją sam surowo ze stanowiska religijnego. Jako komentarz dodał potem dopisane po bokach autografu R2 »Głosy z prawej i z lewej strony«, które miały przedstawić lot podniebny Konrada, jako skutek podżegań złego ducha (ob. ww. 222—226, 283—287). Autograf R2 wykazuje, że »Głosy« owe pierwotnie były częstsze, zaczynały się wcześniej, ale nie wszystkie wprowadził Poeta do druku.
    Obok ww. 46—49 czytamy po obu stronach tekstu w R2:
    (Z lewej:)(Z prawej:)
    głosy niewidzialnegłosy niewidzialne
    Módlcie się, módlcie się:Tęgi śpiéwak!
    Biedny dziwak!Siadaj nań, jak na koń —
    Otoczcie mu skrzydłem skroń!Cwałem, cwałem!
    Tęgo niesie.