Strona:Adam Mickiewicz - Dziady część III.djvu/210

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


I znowu w sztuki rozdarty —
       145 Ha! niech go więcej nie widzę!

kobiéta

Tak się boisz?[1]

guślarz

Tak się brzydzę!
Żółwie, padalce, ropuchy:
W jednym trupie tyle gadów![2]

kobiéta

On nie będzie z temi duchy!

guślarz

       150 Wkrótce, wkrótce koniec dziadów.[3]
Słyszysz? trzeci kur już pieje:[4]
Tam śpiéwają ojców dzieje,[5]
I rozchodzą się gromady.

kobiéta

I nie przyszedł on na dziady![6]

guślarz

       155 Jeśli duch ten jeszcze w ciele,
Wymów teraz jego imie;
Ja na czarodziejskie ziele
W tajemniczym zaklnę rymie:
I duch ciało swe zostawi,
       160 I przed tobą się objawi.

  1. w. 146 Tak ] Ty; Tak ] Ja R1; Po tym wierszu w R1 widać przerwę w pisaniu i miejsce niezapisane na szerokość 4 cm.
  2. w. 147—148 niema w R1.
  3. w. 150 wkrótce koniec dziadów ] trzeci kur zapieje R1.
  4. w. 151 Słyszysz? trzeci kur już pieje ] Już się zakończyły Dziady R1.
  5. w. 152 Tam ] Już R1; śpiéwają ] śpiewają O1.
  6. w. 154 kobieta I nie przyszedł on na dziady ] niema w R1.