Strona:Adam Mickiewicz - Dziady część III.djvu/181

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.




BAL[1]
SCENA ŚPIEWANA
dama z prawéj strony[2]

Patrz, patrz starego: jak się wije,[3]
       385 Jak sapié. Oby skręcił szyję![4]

do Senatora:

Jak ślicznie, lekko tańczysz Pan![5]

na stronę:[6]

Il créuera dans l’instant.[7]

  1. Po 383 w nagłówku BAL ] niema w D.
  2. Po w. 383 znajdujemy w R1 całkiem odmienny początek »Balu«, sceny śpiewanej. Inscenizacji brak. Ustępy w R1 należące do siebie, odnajdujemy w wydaniach na różnych miejscach.
  3. Wiersze 384—502 znajdują się osobno w R1 na dalszych kartkach (25b—27b).
  4. Wierszom 384—512 odpowiada w R1 i następujący ustęp:
    menuet z don juana
    (Nowosilcow) Bajkow śpiewa:
    Ah quel honneur, quel, bonheur
    Ah monsieur le senateur
    Je suis votre très humble serviteur
    Berangera
    nagle muzyka gra zjawienie się komandora
    senator
    Co to jest
    wszyscy
    co to co to
    senator
    Zmylili się — pałki
    bajkow
    Bo to mieli grać różne z opery kawałki
    Oni niezrozumieli i stąd zamieszanie.
    mollison wpada ślepa
    Precz, precz, co to jest, puszczaj, ha ty tyranie.
  5. w. 386 ślicznie, lekko ] lekko ślicznie R1.
  6. Po w. 386 Na stronę ] Do Partnera R1.
  7. w. 387 Il crévera dans instant = pęknie za chwilę.