Strona:Adam Mickiewicz - Dziady część III.djvu/126

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.



SCENA VI[1]
Pokój sypialny wspaniały. — Senator obraca się na łożu i wzdycha — dwóch djabłów nad głową
djabeł i

Spił się, a nie chce spać;[2]
Muszę tak długo stać.
Łajdaku, cicho leż!
Czy go tam kole jeż?

djabeł ii

       5 Syp mu na oczy mak.

djabeł i

Zasnął, wpadnę jak źwierz.

djabeł ii

Jako na wróbla ptak.[3]

obadwaj

Duszę do piekła wlec,
Wężami smagać, piec.

  1. Scena VI. Od tej sceny zaczyna się dochowana kopja Domeyki (= D). Zamiast nagłówka, jak w tekście, czytamy w R1: »Senatora Sen. Dwaj Diabieł«, w D: »Scena VI. Sen Pana Senatora«.
  2. w. 1 Spił się a ] Kręci się R1.
  3. w. 7 jako na wróbla ptak. W gwarze polskiej na Litwie ptak oznacza jastrzębia.