Strona:Adam Mickiewicz - Dziady część III.djvu/113

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


archanioł pierwszy na nótę: »Bóg nasz ucieczką«

Panie, on zgrzeszył, przeciwko Tobie zgrzeszył on bardzo.

archanioł drugi

Lecz płaczą nad nim, modlą się za nim, Twoi Anieli.

archanioł pierwszy

Tych zdepc, o Panie, tych złam, o Panie, którzy Twe święte sądy pogardzą.

archanioł drugi

       210 Ale tym daruj, co świętych sądów Twych nie pojęli.

anioł

Kiedym z gwiazdą nadziei
Leciał świecąc Judei,
Hymn Narodzenia śpiéwali Anieli:
Mędrcy nas nie widzieli,
       215 Królowie nie słyszeli.
Pastuszkowie postrzegli,
I do Betlejem biegli:
Pierwsi wieczną mądrość witali,
Wieczną władzę uznali,
       220 Biedni, prości i mali.

archanioł pierwszy

Pan, gdy ciekawość, dumę i chytrość w sercu aniołów, sług swych obaczył,
duchom wieczystym, Aniołom czystym, Pan nie przebaczył:
Runęły z niebios, jak deszcz gwiaździsty, Aniołów tłumy,
I deszczem lecą za niemi codzień mędrców rozumy.

chór aniołów

       225 Pan maluczkim objawia,
Czego wielkim odmawia.
Litość! Litość! nad synem ziemi!