Strona:Adam Mickiewicz - Dziady część III.djvu/109

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


x. piotr

Gdzie? —

duch

Tam, w drugim klasztorze.

x. piotr

W jakim?

duch

Dominika.[1]
Ten grzesznik już przeklęty, prawem mnie należy.

x. piotr

Kłamiesz.

duch

On już umarły.

x. piotr

Kłamiesz.

duch

Chory leży.

x. piotr

Exorciso te

duch

Gadam, gadam, skaczę, śpiéwam:
       160 Tylko nie klnij! Jak gadać? Dusisz, ledwie ziéwam.

x. piotr

Mów prawdę...

duch

Grzesznik chory, lata bez pamięci
I jutro rano szyję niezawodnie skręci.

x. piotr

Kłamiesz.

  1. w. 156 w... klasztorze... Dominika: odnosi się to do Rollisona, jak widać w scenie VIII ze słów Nowosilcowa do X. Piotra: »Bo u Dominikanów ten Rollison siedział«.