Strona:Abu Sajid Fadlullah ben Abulchajr i tegoż czterowiersze.djvu/23

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Abu Sajid Fadlullah ben Abulchajr i tegoż czterowiersze page023.png




I.
C

Choćbyś tysiąc wzniósł pysznych miast, większą zasługę

Będzie miał, kto myśl trefną w smutne serce rzuci;
Jeżelibyś dobrocią mógł zniewolić pana,
Wiecéj zdziałasz, niż szlachcąc tysiąc niewolnika.



II.

Wszystkiéj ziemi Księżycu, co serca porywasz,
O któréj chuć człek wszelki błaga dniem i nocą:
Biada mi, gdy dla jinszych masz powolność słodką;
Jeśliś s każdym, jak ze mną bywasz, wszystkim biada!



III.

Przyszła miłość i troską serce zapyliła:
Pierzchnął rozum, rossądek poszedł precz i wiedza.
W smutku tym żaden druch mi ręki nie uścisnął,
Jedno oczy do stóp mych wszystek skarb wylały.