Strona:A. Lange - W czwartym wymiarze.djvu/196

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


czątku w niewielkich ilościach, potym zaś w coraz większych — tak że po upływie stu lat — mniejwięcej w roku 2050 Golfsztrem europejski zniknął zupełnie i, można rzec, zlodowaciał. Krainy niegdyś ciepłe, jak Irlandja, Anglja, Skandynawja, Niemcy i t. d., pozbawione fal prądu gorącego — zaczęły stygnąć stopniowo, oziębiać się i lodowacieć, aż zamarły całkowicie i stały się siedliskiem wiecznych śniegów i lodów; później nieco Iberja, Francja, Włochy — ogrzewane czas jakiś tchnieniem wiatrów afrykańskich — również uległy mroźnym prądom Atlantyku i również zastygły i zlodowaciały.
Nawet Afryka się oziębiła.
Północ Europy stała się zgoła niezamieszkalną dla człowieka; białe niedźwiedzie tam marzną.
To też mieszkańcy północnej i środkowej Europy uciekli do Afryki. Urusy przeważnie osiedlili się w Chinach, gdy Włosi i Hiszpanie popłynęli do Ameryki południowej.
W roku 2150 Europa stała się bezludną; pozostali jedynie Lapończycy i tym podobne ludy czudzkie, dla których jednak klimat północy stał się zbyt surowy. Konie i bydło, których kości podobno tysiącami znajdują się w Europie, powymierały ze szczętem — i jedynym zwierzęciem stał się tu renifer, którego cmentarzyska — jak twierdzi dr. T. W., spotykają się na Syberji.
Lapończycy wyemigrowali z dalekiej północy i zasiedlili Francję, Włochy i Hiszpanję, gdzie przez sześć tygodni w roku trwa okres cieplejszy, tak że