Strona:A. F. Ossendowski - Mali zwycięzcy.djvu/147

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Dzieci śmiały się wesoło, gdy Czultun, zacisnąwszy napełniony wór, wyciągnął czopek i wnet polała się struga czystej wody...