Strona:Życie tygodnik Rok II (1898) wybór.djvu/64

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


RYSZARD DEHMEL.

Władca i władczyni.
(Z CYKLU „LEBENSBLÄTTER“)
On:

Żeś mi tak piękna, więc cię na mą duszę
Zaklinam: żarów ty nie budź w mem łonie!
Żeś mi tak piękna, oprzeć się nie kuszę,
W uścisku długim moja dłoń gdy tonie.
Żeś mi tak piękna, pożądać cię muszę,
Bo dla mnie wszystkich kwiatów barwy, wonie;
Żeś mi tak piękna, ja twe piękno skruszę,
By cudze ciebie nie dotknęły dłonie!

Ona:

Żeś mi tak silny, czuj pragnień katusze!
Lecz dla mnie zorza mej piękności plonie:
Żeś mi tak silny, zaklnij się na duszę,
Że zawsze staniesz w mojej krwi obronie!
Żeś mi tak silny, niech mię moc twa skruszy!
Lecz może żal twe serce wprzód owionie;
Żeś mi tak silny, ja ci uledz muszę,
Uścisków moich i ust ci nie bronię.

Tłóm. Filip Eisenberg.