Strona:Żółty krzyż - T.II - Bogowie Germanji (Andrzej Strug).djvu/154

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


lina prastare legendarne bory Nibelungów z zaczarowanemi źródłami i krwawy Las Argoński z roku 1914-go. W niedalekiem Buckow, w tak zwanej Marchijskiej Szwajcarji, znajdzie się dość wzgórz, lasów i wód dla „Bogów Germanji“ z ich podwójną akcją mitologiczno-współczesną. Najgorsze było, że partner Evy Evard, słynny aktor Hjalmar Butzke, (bohaterski kapitan Hofacker a zarazem Wotan), był zmobilizowany przez szalejącego z zazdrości generała Sittennfelda i wypchnięty z Berlina do Belgji, skąd jako urzędnik okupacyjny pisał na wszystkie strony rozpaczliwe listy, błagając o wyzwolenie. Van Trothen, wiedząc, że generał zdążył się już przekonać o kogo właściwie powinien być zazdrosnym, prosił o poparcie w sprawie zurlopowania aktora na czas zdjęć i uzyskał odnośne przyrzeczenie, ale rzecz utknęła w labiryncie wojskowych instancyj i kompetencyj.
Eva rozmawiała ze swoim dyrektorem o wznowieniu pracy nad „Bogami Germanji“ odniechcenia, z dziwną obojętnością, jakby to jej nie dotyczyło bezpośrednio. Przeważnie była nieprzytomna, zachowywała się jak obudzona ze snu. Zdawała się zapomnieć naszczęt nietylko o epokowym superfilmie, ale i o swoich fantastycznych zamierzeniach odegrania wielkiej roli w jakiejś intrydze wojennej. Ani wzmianki o niefortunnych planach minionej ofenzywy...
Była opętana pierwszą prawdziwą miłością swego życia, wśród wielu bujnych przygód i unie-