Strona:Żółty krzyż - T.III - Ostatni film Evy Evard (Andrzej Strug).djvu/26

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Ukrainy, lub w tejże krwawej Francji... Tam trzeba szukać ich chwały, tam trzeba szukać ich mogiły. Wieluż to opłakały już i w biegu lat wojny zapomniały matki, żony, siostry? Nad wieluż płaczą właśnie dzisiaj, w tej szczęśliwej godzinie zwycięstwa? Reszta trwa w polu, bez końca toczy się ich gra. Kto wróci? Który nie wróci?
Wydało mu się, że dopiero teraz zaczyna rozumieć wojnę — nie, jej pojąć niepodobna... Raczej teraz dopiero zaczyna prawdziwie rozmyślać nad nią, on, wielki Wager, który tyle o niej przemyślał i wypowiedział tak wiele wzniosłych i mądrych słów w rozmowach i w rozprawach, w wielkich przemówieniach publicznych, w swoich pismach. Nigdy nie przyszło mu do głowy, żeby można było postawić tezę o zbrodni i winie wszystkich ludzi, a więc i o jego odpowiedzialności za to, co od czterech lat działo się na świecie. Czyż wojnę wywołały jedynie państwa, a więc ich panujący, rządy, parlamenty, dyplomaci, wielcy generałowie? To pogląd fałszywy, nazbyt już symplistyczny, hołdował mu i Kurt w swym zaślepionym fanatyzmie socjalistycznym. Nieprawda — to cały naród niemiecki w poczuciu słuszności swojej sprawy opowiedział się za wojną.
A cóż to jest naród? Kto czuje i myśli za naród? Kto w jego imieniu pobiera wielkie decyzje? Kurt odpowiada poprostu — kapitał, burżuazja, z żądzy rynków i zdobyczy. Jego ojciec powie, że to elita społeczna, ci którzy są rozumem i sumieniem swe-