Strona:Żółty krzyż - T.III - Ostatni film Evy Evard (Andrzej Strug).djvu/27

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


go narodu. Elita tworzy wiedzę i kulturę, ona z pokolenia w pokolenie przekazuje najistotniejszą więź narodu, jego tradycję. Masa, te sześćdziesiąt miljonów Niemców, oraczy i zjadaczy chleba, to zaledwie surowe tworzywo, które dopiero za przykładem, pod wpływem, kierownictwem i pod władzą elity zdolne jest do odegrania pewnej roli jako część składowa narodu...
— Znana burżuazyjna teorja mięsa armatniego! Dlaczegóż ty, ojcze, i tobie podobni dygnitarze elity nie idziecie na wojnę potykać się z elitą Francji i rozstrzygać problemat dziejowy? Ciemna pogardzana masa, niegodna imienia narodu, powinna zostać w domu. A po obu stronach jest was nie tak wielu, powiedzmy przy powszechnej mobilizacji elity najwyżej po jakie sto tysięcy rycerzy, wasza wojna trwałaby krótko, kosztowałaby tanio...
To była ich ostatnia kłótnia z Kurtem w dniu pożegnania, gdy odchodził na front, żeby nie powrócić nigdy. Nigdy nie miał słuszności nieszczęsny zapalczywiec, nie ma jej i z poza grobu, ale jedno przyznaje mu teraz osierocony ojciec, oto, że nie tylko ktoś tam na szczycie drabiny społecznej winien jest wojny i za nią odpowiada, winien jest i on sam, który stoi w pierwszym szeregu narodowej elity. Nanic się nie zdały mądre racje ani żadne wykręty. I on dźwiga swoją część winy — bo czyż nie mogło wszystko obrócić się inaczej? I on i cała jego elita przed czterema laty w dniach straszliwego przełomu wyrzekli się swojego dziejowego powołania, zdra-