Strona:Żółty krzyż - T.III - Ostatni film Evy Evard (Andrzej Strug).djvu/118

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


to, że sąd wojenny w tych czasach z reguły bardzo niechętnie zwalnia oskarżonego, zwłaszcza, gdy zachodzi moment dużego rozgłosu i zainteresowania danym procesem. W toku wojny zagnieździła się tam pewna doktryna, której nie chcę rozważać a tem bardziej sądzić. I jeżeli wkońcu Eva Evard dostanie rok do dwóch, to znaczy, proszę wiedzieć, że będzie to niejako stwierdzeniem jej niewinności a szanowny kolega będzie mógł śmiało uważać, że wygrał sprawę, i to jego przeświadczenie podzieli, jeżeli nie szeroka opinja, to zato cała palestra.
Przyjaciel Evy, duży finansista Gutheline, przelotny podsekretarz stanu w jednym z przelotnych gabinetów w początkach wojny, był oburzony na Evę za jej wyzywające lekceważenie opinji Francji, gdzie doznała tyle gościnności i serca.
— Oto cała jej wina, reszta alarmu to jest głupota władz wojskowych, które wszędzie szukają sprawców naszych klęsk prócz tam, gdzie oni siedzą naprawdę.
— Przyzna pan, że jej aresztowanie jest karygodnym skandalem?
— Mecenasie, jeżeli Caillaux — sam Caillaux od pół roku już siedzi oskarżony o zdradę — wyraźnie o zdradę, panie mecenasie, to cóż się dziwić, że potrosze wsadzono naszą kochaną panią Evę? Wkońcu nic jej nie zrobią, a pan zyska dużą reklamę i niemałą przyjemność konferowania w murach więziennych z tak zachwycającą kobietą. Ale staje