Strona:Święci poeci - Pieśni mistycznej miłości.djvu/55

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


78.

I zerwawszy już do reszty
Z tą ziemską ojczyzną,
Gardzi światem i tą jego
Rozkoszną trucizną;
Lecz o nonie już na prawdę
Z śmiercią się spotyka,
Żar miłości przegryzł ciało —
Bramę jej odmyka.


79.

Bo gdy wspomni w tej godzinie
Na wołanie owe:
„Spełniło się!“ kiedy Chrystus
Z krzyża zwiesił głowę —
Taki jęk ze siebie wyda,
Jakby głosem Pana
Została na wskróś przeszyta
I zamordowana.


80.

Pchnięciu włóczni potężnemu
Ani się opiera —
I jak rzekłem — w tejże chwili
Szczęśliwie umiera.
Niebios brama promieniąca
Przed nią już otwarta —
Chóry Świętych ją witają —
Tych zaszczytów warta.