Strona:Święci poeci - Pieśni mistycznej miłości.djvu/54

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


75.

Tem się tylko bolejąca
Duszyczka pociesza,
Że do westchnień z dna dobytych
Gorące łzy miesza.
Że od Jego rąk przebitych
I krwawego czoła,
Ani serca, ani oczu,
Oderwać nie zdoła.


76.

I tak w swoim Oblubieńcu
Wszystka zatopiona,
Jakby się jej Chrystus zjawił,
Gdy na krzyżu kona.
Ciągle widzi krzyż przed sobą
I ciało zkrwawione —
Gdzie kochanka bytność czuje,
W tę zwraca się stronę.


77.

Płacze, jęki i westchnienia
Stłumione i głośne —
To jedyne jej potrawy,
Jej uciechy znośne.
Prawdziwa to męczennica,
Co dla chwały Bożej
Coraz sobie nowe męki
Wymyśla i mnoży.